sobota, 11 stycznia 2014

Carmex :)

Czołem Dziewczyny!:) Jak początek nowego roku?
Dzisiaj zagości u mnie wszystkim już znany Carmex w najbardziej klasycznym opakowaniu - słoiczku.

Jeśli jednak są wśród nas kobietki, które jeszcze o tym specyfiku nie słyszały zapraszam na stronę producenta - KLIK . :)

Carmex - balsam do ust w słoiczku


Opakowanie : Dość lekki słoiczek, ale nie byle jaki ;-) Przeżył wiele upadków i nic mu się nie stało. Wariant słoiczka jednak do końca nie jest najlepszy - ciężko jest wydobyć produkt, gdy już się kończy, a i panie z dłużyszmi paznokciami będą mogły narzekać.. Zdecydowanie wolę Carmexy w sztyfcie bądź tubce. Mieści 7,5 g balsamu.

Zapach/ konsystencja/ kolor : zapach jest dość specyficzny, jak kamfora. Osobiście mi nie przeszkadza, lecz na pewno znajdą się osoby wyczulone na taką woń. Konsystencja dość twarda i zbita, pod wpływem ciepła zdecydowanie ulega zmianie. Produkt jest żółty.


Działanie: Fenomenalne! Czy lato, czy zima Carmex nigdy mnie nie zawiedzie. Doskonale nawilża. Po aplikacji pojawia się mrowienie na ustach. Daje efekt delikatnego błysku. Usta automatycznie wyglądają dużo lepiej. Zdarza mi się również stosować go na noc.  Po za tym zastosowaniem, nie jednokrotnie nakładałam go na suche skórki i był lepszy niż nie jeden krem. Nie lepi się, długo się utrzymuje..  i na szczęście nie przyklejają się do niego włosy:p  Ten produkt mogę Wam zdecydowanie polecić. 
Dla zainteresowanych skład:

Do nabycia w drogeriach za ok. 10 zł.

Informuję również że nagłówek przygotowała dla mnie Klaudia z bloga : http://opiniuj-kosmetyki.blogspot.com.
serdecznie dziękuje:*

Pochwalę się rownież wygraną u http://foreverglam30.blogspot.com
również dziękuje za całość i za niespodzianki! :)


Pokazuję również ( mega spóźniona ) przesyłkę od niezawodnej firmy Lirene! Dziewczyny jesteście kochane! Balsam pachnie obłędnie, a bransoletka jest super.


22 komentarze:

  1. nie mialam carmexa jeszcze :p nie widuję go u siebie w miescie,ale moze kiedys spróbuję.
    spróbuj wyposrodkowac jakos ten naglowek,bo troche maski się ucieło ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie działa, ale strasznie nie lubię jego zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wyobrażam sobie bez niego zycia ;)
    uwielbiam ten wiśniowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię CARMEX,choć wolę ten w sztyfcie :)
    A tubę od LIRENE również otrzymałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnóstwo blogerek go sobie chwali, ale mnie to jakoś nie przekonuje. Czy to czasem nie jest tak, jak z Yankee Candles? Świeczki jak świeczki, a jednak nazwa robi swoje.
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no coś w tym może być.. aczkolwiek Carmex autentycznie uwielbiam, a świeczek nie miałam:)

      Usuń
  6. A ja natomiast wolę te słoiczki! Nie mam pojęcia dlaczego, ale bardzo mnie przekonują, a pomadka sama w sobie bardzo fajna i należy do jednej z moich ulubionych, zwłaszcza wiśniowa! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że skład ma lepszy niż wersja w sztyfcie, dziwne wydawało mi się, że są takie same :) Jako, że sztyft dziś rozpaćkałam niechcący, chętnie sięgnę po tę wersję bo Carmex bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja miałam carmex w tubce o zapachu truskawki, ale była to udręka! W dodatku moje ista stały się wrażliwe i niesamowicie przesuszone. Tak się zraziłam, że raczej nie kupię carmexa ponownie (no chyba, że będzie po 1 zł ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o rany, to chyba pierwsza negatywna opinia z jaką się spotkałam.:O ale faktycznie każdy inaczej reaguje:)

      Usuń
  9. Uwielbiam Carmexowe balsamiki ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeden z najlepszych kosmetyków;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Balsam Carmex był kiedyś moim ulubieńcem, ale wszystko się zmieniło, gdy poznałam balsamy Blistex. Teraz one goszczą na moich ustach.

    OdpowiedzUsuń
  12. jeszcze nie miałam takiego balsamu :) świetny masz nowy nagłówek :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny nowy nagłówek :) Ja nie miałam jeszcze żadnego Carmexa, ale chyba wreszcie muszę wypróbować, tyle pochlebnych recenzji zbiera :)
    Bardzo się cieszę, że jesteś zadowolona z paczuszki ode mnie :) Miłego używania :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Rzeczywiście Carmex to fenomen :D Mam w słoiczku, tubce i sztyfcie i ze wszystkich jestem zadowolna. Ładnie pachnie, chłodzi usta i nadaje im zdrowego wyglądu. :)
    Gratuluje wygranej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi to mrowienie właśnie przeszkadza mega :P
    Ale zapachy są ogólnie spoko od czasu do czasu zdarzy mi się maźnąć nim usta :)
    Gratki wygranej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lobię Carmex, rewelacyjnie dba o usta :)
    Gratuluje wygranej oraz paczuszki z Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam Carmexy :) U mnie na blogu rozdanie z Carmexem w roli głównej :)

    OdpowiedzUsuń

Każde słowo napisane przez Ciebie stanowi dla mnie motywację do dalszej pracy:)
Wchodzę na bloga do każdej autorki komentarza.:)
Dziękuję. ♥

Designed By Blokotek